Ja również nie robię żadnych notatek czy zapisów parametrów zdjęć. Wielokrotnie od różnych fotografów słyszałem, że robienie takich notatek pomaga w nauce, pomaga zrozumieć błędy, itd. No i może faktycznie tak jest. Ale ja już nie jestem początkujący, nie jestem w żadnym wypadku jakimś znawcą czy mistrzem, ale takie podstawy jak ustawienie parametrów naświetlania to już potrafię całkiem nieźle. Tak więc zapisywanie tego nie miałoby dla mnie większego sensu. Poza tym wydaje mi się, że byłoby to trochę zabijanie klimatu, kiedy po każdym zdjęciu wyciągałbym notatnik czy telefon i wpisywał 1/250, f/5.6 przykładowo. Również kwestią dyskusyjną jest to czy takie zapiski w czymkolwiek pomagają. W końcu pewne warunki oświetleniowe są kwestią jednej chwili. Nie zawsze da się, a wręcz jest to bardzo mało prawdopodobne, żeby trafić na idealnie takie same warunki po raz drugi, taką samą scenę, takie samo ustawienie elementów, itd., więc uczenie się, że ta 1/250 to było za długo i powinienem użyć 1/500 to tak naprawdę żadna nauka, jeśli tak mało prawdopodobne jest poprawienie tego błędu w praktyce. Ale pewnie się mylę.